Morawiecki jak swawolny Dyzio

Published Kwiecień 28, 2018 by Val

Mateusz Morawiecki zachowuje się niczym swawolny Dyzio. Znowu czmychnął. Tak poznaliśmy premiera rządu polskiego, który na początku swoich rządów dał dyla ze szczytu Unii Europejskiej, teraz dał nogę przed protestem niepełnosprawnych i ich opiekunów.

Morawiecki nic sobie nie robi z potrzebujących i plecie dyrdymały w terenie. W Żninie (kujawsko-pomorskie) uczestników spotkania z nim poczęstował kłamstwem, twierdząc „spełniliśmy postulaty protestujących”.

Do swoistej konfrontacji z zakłamanych premierem doszło via ekran telewizyjny. Rodzice i niepełnosprawni oglądali w Sejmie wystapienie Morawieckiego w telewizji i tylko mogli powiedzieć, że Morawiecki posługuje się nieprawdą, jak po piątkowym spotkaniu z minister Elżbietą Rafalską.

Co się dzieje z władzą PiS? Jest aż tak niemoralna, że na zarzuty, krytykę, pytania, propozycje, politycy partii Kaczyńskiego stosują już tylko jedną, uniwersalną odpowiedź – kłamstwa.

Nic nie zostało załatwione. Protest nadal trwa, rząd PiS tylko pudruje problem, podpisując porozumienie z własną przybudówkę, która następnie czuje się wykołowana i przyznaje się, że rząd zrobił ich w bambuko, a następnie proponując dodatek rehabilitacyjny w formie rzeczowej. To nawet nie jest kpina, to coś gorszego, naplucie do zupy.

W tym samym Żninie Morawiecki był pochwalić się jeszcze innym klamstwem: „dzięki rządom PiS z podatków spłynęło więcej o 40 mld zł”. Gdzie jest ten szmal, że nie starcza na pomoc dla niepełnosprawnych? Ile zatem zakupiono „Dam z łasiczką”? Wychodzi, że 80.

Pusty śmiech człowieka ogarnia, gdy słyszy stojacą obok swawolnego Morawieckiego swawolnicę rzecznik Joannę Kopcińską, która może ma ambicje pretendowania do ról w Monty Pythonie, bo rzekła: „Rząd i jego szef jest wrażliwy na sprawy społeczne i nie tylko obiecuje, ale realizuje”.

Morawiecki nie potrafi spojrzeć w oczy niepełnosprawnym, co widziała cała Polska, gdy wił się jak piskorz, gdy odwiedził kilka dni temu protestujących w Sejmie. Teraz jeździ po Polsce, bo mu prezes Kaczyński tak nakazał. Premier nie jest od jeżdżenia, ale rządzenia.

Lecz w tej kwestii Morawiecki nic nie ma do powiedzenia, prezes kazał zakłamywać rzeczywistość, Gdyby prezes był matką dla Dyzia Morawieckiego, to rzekłby, jak w „Ludziach bezdomnych”.

– Dyziu, zachowaj się, jak należy… — rzekła matka, — bo pan oficer wyjmie pałasz i utnie ci głowę.

„Utnie ci głowę”, znaczy zdymisjonuje. Pozostaje to nam uczynić przy urnie wyborczej, zdekapitować Dyzia Morawieckiego.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: